Ocena rezerwy jajnikowej

 

Rezerwa jajnikowa określa potencjał rozrodczy tkwiący w jajnikach. Ulega on zmianie nie tylko z wiekiem kobiety, ale i pod wpływem czynników środowiskowych i genetycznych. Oszacowanie rezerwy jajnikowej jest jednym z najważniejszych badań, jakie wykonuje się w diagnostyce niepłodności.

Czym jest rezerwa jajnikowa? Określa ona potencjał rozrodczy, jaki tkwi w jajnikach. Każda kobieta rodzi się z określoną liczbą prekursorów komórek jajowych. W trakcie życia kobiety następuje nieodwracalny proces utraty tych komórek. Uważa się, że rezerwa jajnikowa zaczyna się obniżać po 20. roku życia. Proces ten jest bardzo powolny, ale przyspiesza po 30. roku życia, osiągając najwyższe spadki powyżej 35 lat. Rezerwa jajnikowa zależy nie tylko od wieku. Jej spadek może wynikać również z czynników genetycznych i środowiskowych. Wśród tych ostatnich największy wpływ na to ma palenie papierosów.

Rezerwa jajnikowa a niepłodność

Ocena rezerwy jajnikowej jest niezwykle istotna w przypadku par starających się o dziecko. Im mniejszy potencjał rozrodczy, tym trudniej kobiecie zajść w ciążę. Spadek potencjału rozrodczego nie przekreśla szansy na posiadanie potomstwa, ale znacząco je zmniejsza. Wyniki pomiaru pozwalają ocenić możliwości reprodukcyjne kobiety oraz wyliczyć pozostały okres życia reprodukcyjnego, ale także informują o przewidywanym terminie menopauzy.

Ocena rezerwy jajnikowej. Jakie badania?

W celu oceny rezerwy jajnikowej wykonuje się badania laboratoryjne: ocenia pomiar stężenia hormonu folikulotropowego – FSH, inhibiny B, hormonu antymulerowskiego – AMH). Wszystkie  badania można wykonać w sieci Laboratoriów DIAGNOSTYKA. Ocena stężenia FSH, hormonu wydzielanego przez przysadkę mózgową i stymulującego jajniki do pracy, to powszechnie stosowany test oceniający rezerwę jajnikową. Wysokie stężenia FSH świadczą o słabej odpowiedzi jajników, wyczerpującej się rezerwie jajnikowej i zmniejszonych szansach na zajście w ciążę. Często stężenie FSH mierzone jest łącznie ze stężeniem estradiolu (E2). Inhibina B jest hormonem produkowanym przez prekursory komórek jajowych, ale także przysadkę. Niskie stężenia inhibiny B świadczą o zmniejszeniu czynności jajników i spadku szans na zajście w ciążę. Poziomy FSH i inhibiny B uzależnione są od fazy cyklu miesiączkowego. To oznacza, że trzeba je wykonać w 3. dniu cyklu. Bardzo ważne jest określenie stężenia hormonu AMH. Według najnowszych badań AMH posiada nawet większą wartość diagnostyczną niż FSH i inhibina B. Zaleca się jednak wykonanie wszystkich badań, by mieć jak najlepszy ogląd sytuacji. W diagnostyce ważna jest także ocena stężenia hormonu AMH. Najwyższe poziomy hormonu AMH, świadczące o wysokiej płodności, obserwuje się u kobiet około 25. roku życia. Spadek następuje stopniowo, aż do niewykrywalnych poziomów na kilka lat przed menopauzą. Wśród badań oceniających rezerwy jajników zaleca się także wykonanie USG, określającego liczbę pęcherzyków antralnych – AFC, ang. Antral Follicle Count.

Badania przed in vitro

 

In vitro jest dla wielu par jedyną nadzieją na posiadanie dzieci. Droga do zapłodnienia nie jest prosta, wiąże się z wieloma badaniami, a dla kobiety także terapią hormonalną. Jak przygotować do procedury in vitro?

Z problemami z niepłodnością boryka się coraz więcej par na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia uznała nawet niepłodność za chorobę społeczną. Dla wielu par jedyną nadzieją na posiadanie dzieci jest zapłodnienie in vitro. Stosuje się je, gdy inne metody leczenia niepłodności okazały się nieskuteczne lub z góry wiadomo, że nie mają szansy powodzenia. Wskazania do zapłodnienia pozaustrojowego mogą być różne. Wśród nich wymienić można: trwałe uszkodzenie jajowodów, endometriozę, zaburzenia hormonalne, czynnik męski (brak lub nieprawidłową liczbę plemników), niepłodność niewidomego pochodzenia. Zapłodnienie in vitro stosowane jest także, gdy jedno z partnerów jest nosicielem wirusa HIV lub HCV lub jest obciążone chorobami genetycznymi.

Najpierw konsultacja

Na czym polega procedura in vitro? Można ją opisać jako proces doprowadzenia do połączenia żeńskiej komórki jajowej z komórką męską (plemnikiem) w warunkach laboratoryjnych. Zanim jednak para zostanie poddana metodzie in vitro, czeka ją wiele konsultacji ze specjalistami i wiele badań. Przypadek każdej pary rozpatrywany jest indywidualnie. Jest jednak cała lista badań, które musi przejść każda zakwalifikowana do in vitro para.

Kiedy robi się badania przed zapłodnieniem in vitro? Zawsze decyduje o tym lekarz. Na pierwszej wizycie, na której powinna pojawić się zarówno kobieta, jak i mężczyzna, lekarz przegląda dokumentację medyczną, ewentualną historię leczenia i decyduje o kwalifikacji do in vitro. Jeśli para zostanie zakwalifikowana do zapłodnienia tą metodą, to zarówno kobieta, jak i mężczyzna powinni wykonać badanie anty-HIV, HBsAg, Anty-HBc, Anty-HCV, VDRL. Kobiety dodatkowo powinny przebadać się w kierunku toksoplazmozy, chlamydii, przeciwciał różyczki. Niezbędne jest także badanie ginekologiczne, pobranie cytologii (lub prawidłowy wynik badania cytologicznego nie starszy niż 12 miesięcy), pH pochwy, ewentualnie posiew. Wykonuje się także USG narządu rodnego.

Droga do in vitro

Mężczyznę czeka także badanie nasienia, co pozwala na wykrycie ewentualnych nieprawidłowości w budowie lub funkcjonowaniu plemników oraz na dostosowanie przebiegu leczenia do parametrów nasienia. Droga do in vitro rozpoczyna się terapią hormonalną. Jej celem jest uzyskanie u kobiety większej liczby komórek jajowych  (tzw. oocytów). Kolejnym krokiem procedury in vitro jest pobranie komórek jajowych, czyli punkcja jajników. Mężczyzna oddaje nasienie i po odpowiednim przygotowaniu, embriolog w warunkach laboratoryjnych zapładnia komórki jajowe. W drugiej, trzeciej lub piątej dobie rozwoju zarodka odbywa się transfer zarodka do macicy. Przejście procedur kwalifikujących do in vitro nie jest łatwe, ale dla wielu par to jedyna nadzieja na posiadanie dzieci.

Badania przed porodem. Na jakie formalności się przygotować?

Poród to dla kobiety jeden z najważniejszych momentów w życiu, bardzo stresujący. Zanim jednak ciężarna trafi na porodówkę, musi przejść szereg badań i dopełnić wielu formalności.

 Kobieta ma 9 miesięcy na przygotowanie się do porodu. W tym okresie powinna regularnie poddawać się badaniom, skompletować wyprawkę, urządzić pokój lub kącik dla noworodka, ale też dokonać ważnych wyborów, m.in. zdecydować, w którym szpitalu chce urodzić dziecko. Powinna też dokładnie poznać fazy porodu, by wiedzieć, kiedy udać się do szpitala i jak będą wyglądały godziny spędzone na porodówce. Do porodu dobrze przygotowują szkoły rodzenia. Te działające przy szpitalach tuż przed zakończeniem kursów organizują wizytę na porodówce. Dzięki temu kobiety mogą zobaczyć, w jakich warunkach będą rodzić, zadać pytania personelowi medycznemu i poznać topografię oddziału, co pozwoli im łatwiej odnaleźć się na nim, gdy trafią do szpitala.

Jakie badania wykonać przed porodem?

Decyzja o wyborze szpitala powinna być podyktowana nie tylko bliskością od miejsca zamieszkania, ale i potrzebami. Warto zwrócić uwagę na to, czy szpital akceptuje porody rodzinne, czy możliwe jest zastosowanie znieczulenia zewnątrzoponowego oraz jakie rodzaje porodu (np. poród w wodzie) są oferowane. Do placówki medycznej należy udać się zawsze wtedy, gdy pojawią się regularne skurcze lub/i nastąpi odejście wód płodowych. Po dotarciu do szpitala kobietę czeka kilka ważnych formalności. Załatwia się je na początku, na izbie przyjęć. Kobieta powinna okazać kartę ciąży, dowód ubezpieczenia i dokument tożsamości. Konieczne będą też wyniki badań: morfologii, moczu, oznaczenia grupy krwi. Ciężarna powinna także przedstawić wynik badania na obecność wirusa HIV, może zostać także zapytana o wyniki WR (aktualnie badanie VDRL, w kierunku kiły), GBS (badanie polegające na stwierdzeniu obecności paciorkowców z grupy B poprzez pobranie wymazu z pochwy) oraz HBs (antygen, który wskazuje na wirusowe zapalenie wątroby typu B). Położna przeprowadzi wywiad, a kobieta wypełni formularze, w których musi poinformować nawet o ostatnich wizytach u kosmetyczki czy fryzjera z podaniem dokładnego miejsca wizyty. Na izbie przyjęć zostaje założona dokumentacja szpitalna i wykonane badanie, by ustalić etap porodu.

Wiedza zmniejsza stres

 Rodzące muszą przygotowane, że położne założą im wenflon. Czasami dokonuje się tego już na izbie przyjęć. Jest on niezbędny, by w razie nagłych sytuacji móc szybko podać leki lub kroplówkę. Przed porodem zostanie wykonane badanie KTG, które rejestruje czynność skurczową macicy i częstość bicia serca dziecka. Lekarz może także wykonać USG. W czasie porodu położna wykonywać będzie, nawet kilkakrotnie, badanie wewnętrzne, dzięki któremu oceniać będzie postęp porodu. Procedury mogą różnić się kolejnością w zależności od szpitala i tempa porodu. Kobiety nie powinny się obawiać prosić personel medyczny o wyjaśnienia, jeśli jakieś procedury budzą ich niepokój. Każda ciężarna powinna jednak zadbać, by przed porodem jak najwięcej dowiedzieć się o fazach rodzenia. Im więcej informacji będzie posiadać, tym łatwiej i w mniej stresującej atmosferze będzie rodzić.

 

 

Czym jest konflikt serologiczny?

Konflikt serologiczny, czyli konflikt matczyno-płodowy to schorzenie, które wywołuje chorobę hemolityczną płodu lub noworodka. Konflikt serologiczny dotyka przede wszystkim kobiet z grupą krwi Rh- posiadających dzieci z mężczyzną Rh+. Jak diagnozuje się konflikt serologiczny i jak leczy?

 Już na pierwszej wizycie u ginekologa ciężarna, która nie ma oznaczonej grupy krwi, dostaje skierowanie na wykonanie badań, które ją określą. Jest to bardzo ważne właśnie ze względu na możliwość wystąpienia konfliktu serologicznego. Czym jest konflikt serologiczny? Aby to wyjaśnić, trzeba uświadomić sobie, że rozwijające się dziecko dziedziczy grupę krwi po rodzicach. Do konfliktu serologicznego dochodzi w momencie kontaktu krwi dziecka Rh dodatniego (gdy dziecko dziedziczy po ojcu czynnik Rh dodatni) z krwią matki Rh ujemną. Mówimy wówczas o konflikcie RhD.

Skutki konfliktu serologicznego

Zwykle do kontaktu krwi matki z krwią dziecka dochodzi dopiero w momencie porodu. Jeśli jednak w czasie ciąży nastąpi przeciek krwinek płodowych, które mają antygen RhD, do krążenia matki, to w jej organizmie rozpocznie się produkcja przeciwciał skierowanych przeciwko tym antygenom, które mogą przechodzić przez łożysko i prowadzić do rozpadu krwinek czerwonych płodu. Taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna w kolejnych ciążach. W pierwszej ciąży nie rozwijają się objawy konfliktu u płodu, mogą być natomiast groźne dla noworodków. Trzeba wiedzieć, że konflikt serologiczny jest chorobą płodu, a później noworodka, całkowicie bezobjawową u matki. U płodu może objawiać się powiększeniem wątroby i śledziony, a także niedokrwistością. W ciężkiej postaci konfliktu dochodzi do obrzęku płodu. U noworodków konflikt serologiczny może powodować niedokrwistość i żółtaczkę.

Diagnoza konfliktu serologicznego

Aby zdiagnozować konflikt serologiczny, należy oznaczyć grupę krwi. W ramach diagnostyki konfliktu serologicznego pomiędzy matką a płodem wykonuje się także badanie na przeciwciała odpornościowe, dawniej nazywane odczynem Coombsa. Badania przeprowadza się  zarówno u kobiet RhD dodatnich, jak i RhD ujemnych. U każdej kobiety ciężarnej powinno być ono wykonane do 10. tygodnia ciąży. U kobiet RhD ujemnych, u których w pierwszym badaniu nie wykryto przeciwciał, kolejne badanie należy wykonać między 21. a 26. tygodniem ciąży. Natomiast u każdej kobiety, u  której  w poprzednich badaniach nie wykryto przeciwciał, badanie powinno być powtórzone między 27. a 32. tygodniem ciąży.

Leczenie konfliktu serologicznego

Leczenie konfliktu serologicznego odbywa się pod stałym nadzorem lekarza. Specjalista za pomocą USG monitoruje ewentualne nieprawidłowości i ordynuje odpowiednie leczenie. W ciężkich przypadkach wdraża się leczenie wewnątrzmaciczne, które polega na przetaczaniu krwi bezpośrednio do krążenia płodowego. Transfuzję powtarza się co 2–4 tygodnie aż do porodu. W ramach profilaktyki zaleca się podawanie immunoglobuliny anty-RhD pomiędzy 28. a 30. tygodniem ciąży.

Co to jest toksoplazmoza?

Toksoplazmoza, jedna z najczęstszych chorób pasożytniczych występujących u człowieka, może być groźna zarówno dla przyszłej matki, jak i rozwijającego się w jej łonie dziecka. To właśnie dlatego badanie w kierunku toksoplazmozy jest jednym z najważniejszych, jakie należy wykonać już na wczesnym etapie ciąży.

Toksoplazmoza to choroba pasożytnicza, którą wywołuje pasożyt Toxoplasma gondii. Jest on szeroko rozpowszechniony w naturze, zarówno wśród zwierząt, jak i ludzi, a jego największymi żywicielami są koty. Zarażony kot może w ciągu doby wydalić 10 milionów tzw. oocyst – jednej z form zdolnych do zarażania toksoplazmozą.

Jak można zarazić się toksoplazmozą?

Człowiek może zarazić się toksoplazmozą na kilka sposobów: drogą pokarmową, przez łożysko, jeśli choruje matka (toksoplazmoza wrodzona) lub podczas transfuzji krwi. Najczęściej do zakażenia pasożytem dochodzi drogą pokarmową. Może być to spowodowane zjedzeniem surowego bądź niedogotowanego mięsa, wypiciem skażonej wody czy zjedzeniem surowych, nieumytych warzyw i owoców. Źródłem zakażenia może być także kontakt ze skażoną glebą, np. podczas prac w ogrodzie.

Objawy zakażenia toksoplazmozą

Toksoplazmoza wywołana drogą pokarmową u osób z prawidłową odpornością może nie dawać żadnych objawów, a jeśli już się pojawią, najczęściej mylone są z grypą lub przeziębieniem. Wśród najczęstszych objawów toksoplazmozy można wymienić: gorączkę, powiększenie węzłów chłonnych, zmęczenie, bóle mięśni, wzmożoną potliwość, szczególnie w nocy. Niezwykle rzadko u osób z prawidłową odpornością dochodzi do ciężkiego przebiegu choroby, ale w niektórych przypadkach może dojść do zapalenia wątroby, płuc, mózgu czy siatkówki (toksoplazmoza oczu).

Toksoplazmoza wrodzona

Najgroźniejszą odmianą jest toksoplazmoza wrodzona. Mówimy o niej, jeśli toksoplazmozą zarazi się kobieta będąca w ciąży, a pasożyt przez łożysko przedostanie się do płodu. Ryzyko zarażenia płodu przez zakażoną matkę wzrasta wraz z wiekiem ciąży. Według badaczy wynosi ono od 25% w pierwszym trymestrze do aż 65% w trzecim trymestrze ciąży. Według danych w Polsce dochodzi do wystąpienia toskoplazmozy wrodzonej w 1 do 4 przypadków na 1000 ciąż. Następstwem wrodzonej toksoplazmozy mogą być wodogłowie lub małogłowie, zwapnienia w obrębie mózgu, opóźnienie rozwoju psychomotorycznego, a także problemy ze wzrokiem.

Badania IgM i IgG

W związku z niebezpiecznymi powikłaniami toskoplazmozy kobietom ciężarnym już na wczesnym etapie ciąży zaleca się wykonanie badań w kierunku tej choroby. Przyjmuje się, że takie badanie powinno zostać przeprowadzone do 10. tygodnia ciąży. Najczęściej stosowaną metodą jest badanie krwi w kierunku obecności przeciwciał: Toxoplasma gondii IgG oraz Toxoplasma gondii IgM. Przeciwciała klasy IgM wykrywa się u osób ze świeżo nabytym zarażeniem. Mogą się one utrzymywać do roku od zakażenia, a nawet dłużej. Przeciwciała IgG produkowane są przez całe życie w następstwie inwazji pierwotnej. Uważa się, że u osób z nabytym świeżym zarażeniem stwierdza się przeciwciała IgM i duże ilości IgG, u osób ze „starym” zarażeniem – niskie IgG i brak IgM.

Najważniejsza profilaktyka

Właściwą interpretacją wyników badań w kierunku toksoplazmozy zajmuje się lekarz prowadzący, który w razie potrzeby kieruje dalszym leczeniem. Najważniejsza jest jednak profilaktyka. Największą rolę odgrywa właściwa higiena, zwłaszcza przy przygotowywaniu posiłków. Kobiety w ciąży muszą unikać surowego lub niedogotowanego mięsa. Źródłem zarażenia mogą być: brudny nóż, deska do krojenia czy blat. Przyszłe mamy powinny także ograniczyć kontakt z kocim żwirkiem i ziemią, która może być zanieczyszczona kocimi odchodami, a wszelkie prace w ogrodzie wykonywać w rękawicach ochronnych.

Kiedy wykonać badania cytologiczne?

Wszyscy doskonale wiemy o tym, że regularne badania profilaktyczne mają ogromne znaczenie i pozwalają na zachowanie dobrego zdrowia. Istnieją jednak badania, którym nie poddajemy się zbyt chętnie. Jednym z tych jest cytologia. To badanie, którego kobiety często unikają. Powodem jest zarówno wstyd, jak i obawa, że jego wyniki okażą się niepokojące. Tymczasem cytologia to jedno z tych badań, które ratuje kobiece życie! Sprawdźmy dlaczego warto je wykonywać.

Czym jest cytologia ginekologiczna?

Cytologia ginekologiczna to badanie polegające na mikroskopowej ocenie stanu komórek nabłonka pobranych z pochwy oraz tarczy szyjki macicy. Lekarz ginekolog pobiera próbkę za pomocą specjalnej szczoteczki, która zostaje umieszczona w sterylnym opakowaniu. Laborant dokonuje dokładnych oględzin pobranej próbki. Obrazy widoczne pod mikroskopem klasyfikowane są według systemu Bethesda na prawidłowe, zmiany małego stopnia, zmiany dużego stopnia lub atypowe komórki śródnabłonkowe.

Jakie choroby pozwala wykryć?

Cytologia to badanie ginekologiczne, które może być pomocne w wykryciu wielu chorób związanymi z drogami rodnymi kobiety. Przede wszystkim służy w diagnozowaniu raka szyjki macicy. To jednak nie wszystko. Dzięki cytologi możliwe jest również zdiagnozowanie różnego rodzaju infekcji i stanów zapalnych w obrębie dróg rodnych kobiety. Właśnie dlatego nie warto się go obawiać. Często jest to bowiem najskuteczniejsza metoda na wykrycie schorzeń, które nie dają żadnych dolegliwości. Wczesne wprowadzenie odpowiedniego leczenia daje zaś spore szanse na szybszy powrót do zdrowia.

Kto powinien poddać się temu badaniu i jak często je wykonywać?

Cytologia ginekologiczna jest badaniem, któremu powinna poddawać się każda kobieta, które rozpoczęła życie seksualne. Niezależnie od wieku pacjentki jest to bowiem najskuteczniejsza metoda na skontrolowanie stanu zdrowia układu rozrodczego kobiety. Badanie cytologiczne powinno być wykonywane nie rzadziej niż raz na trzy lata, jednakże optymalnie poddawać się mu raz do roku. Dzięki temu możemy bowiem na bieżąco kontrolować swój stan zdrowia. Jest to szczególnie ważne w przypadku kobiet, które są zagrożone zachorowaniem na raka szyjki macicy (np. posiadające przypadki zachorowań w rodzinie).

W jaki sposób przygotować się do badania?

Cytologia to badanie, do którego należy w odpowiedni sposób się przygotować. Tylko wówczas jego wynik będzie w pełni wiarygodny i miarodajny. Na kilka dni przed badaniem warto więc unikać współżycia oraz stosowanie irygacji, oraz leków stosowanych dopochwowo. Ważnym jest również, by wykonywać cytologię w środkowej fazie cyklu. Unikajmy umawiania się na badanie zaraz po zakończeniu miesiączki.

Podsumowując, cytologia jako badanie powinna znajdować się na liście każdej kobiety. To jeden z najlepszych sposobów na dbanie o stan swojego zdrowia i minimalizowanie ryzyka rozwoju bardzo poważnych chorób, w tym nowotworów. Warto więc pamiętać o regularnym poddawaniu się temu badaniu.

Dziwne uczucie w pochwie – skąd się bierze

Wiele kobiet skarży się na dziwne uczucie w pochwie. Czego może być oznaką i czy należy dyskomfort ten, skonsultować z lekarzem?
Mrowienie i pieczenie w podbrzuszu lub/i pochwie to problem, z którym boryka się dużo kobiet. Utrudnia on normalne funkcjonowanie i sprawy seksualne. Przyczyny takiej dolegliwości, mogą być różne. Może to być zarówno reakcja na stosowaną antykoncepcję, jak i reakcja alergiczna na kosmetyki do higieny intymnej. Chorobą, która jest najczęstszą przyczyną dziwnego uczucia w pochwie jest grzybica, która wymaga leczenia ginekologicznego.

Choroby, które powodują dziwne uczucie w pochwie

Poniżej przedstawiamy listę chorób i objawów im towarzyszących, które mogą powodować różny, dziwny dyskomfort w okolicach intymnych.

Grzybica pochwy

Objawia się obrzękiem i zaczerwienieniem pochwy. Mogą pojawić się upławy wyglądem przypominające ser. Objawy te, nasilają się po stosunku i przed krwawieniem miesiączkowym.

Zapalenie pochwy

Kiedy flora bakteryjna pochwy zostanie zakłócona (np. po antybiotykoterapii), mogą w pochwie pojawić się drożdżaki, które powodują stan zapalny. Równie częstą dolegliwością co zapalenie pochwy jest waginoza bakteryjna, objawiająca się silnym swędzeniem, bólem i upławami o zielonym zabarwieniu oraz niemiłym zapachu ryby. Kolejną odmianą zapalenia pochwy jest dyzuria. Objawia się ona pieczeniem podczas oddawania moczu.

Choroby weneryczne

Dziwne uczucie w pochwie, mogą powodować także choroby weneryczne, takie jak:
– opryszczka
– rzeżączka
– chlamydioza
– brodawki
– rzęsistkowica
Choroby weneryczne charakteryzują się pieczeniem, obrzękiem i zaczerwienieniem pochwy. Sygnałem świadczącym o chorobie, są również upławy. Te o barwie zielonożółtej świadczą o rzęsistkowicy.

Zanikowe zapalenie pochwy

Niedobór estrogenów w organizmie kobiety może prowadzić do zmian atroficznych. Schorzenie to objawia się żółtymi upławami, pieczeniem, suchością pochwy i plamieniami.

Reakcja alergiczna

Reakcja alergiczna wprawdzie nie jest chorobą, ale warto tu o niej nadmienić, bowiem także powoduje dziwne uczucie w pochwie. Objawem, po którym możemy poznać, iż mamy uczulenie na dane wkładki higieniczne, tampony czy żel do higieny intymnej jest przede wszystkim zaczerwienienie pochwy i silne swędzenie. Reakcje alergiczne mogą także wywołać środki do prania czy preparaty do mycia ciała (np.mydło).

Reakcja na leki

Leki również mogą wywołać dziwne uczucie w pochwie, przede wszystkim te- zaburzające florę bakteryjną. W takim przypadku dochodzi do rozwoju pierwotniaków, wirusów czy drożdżaków, które często są powodem zapalenia pochwy.

Reakcja na antykoncepcje

Niektóre środki antykoncepcyjne, również mogą wywołać niekomfortowe uczucie w pochwie. Są to między innymi, tabletki antykoncepcyjne, pianki plemnikobójcze czy prezerwatywy. Kiedy występuje pieczenie oraz swędzenie pochwy po stosunku płciowym, może to być sygnałem, że doszło do zarażenia gronkowcami lub, bakteriami z rodziny paciorkowców. W takim przypadku leczeniu powinno poddać się oboje partnerów.
Podsumowując, dziwne uczucie w pochwie, może mieć błahe podłoże i może być łatwe do wyleczenia. Może jednak być sygnałem poważniejszej dolegliwości i może wymagać leczenia antybiotykami. Niemniej jednak zawsze warto pamiętać, iż samodzielne stawianie diagnozy, nie przyniesie pozytywnych rezultatów i wszelakie dolegliwości w sferach intymnych, koniecznie należy skonsultować z ginekologiem, który po przeprowadzeniu badań, wskaże odpowiednie leczenie.