Ocena rezerwy jajnikowej

 

Rezerwa jajnikowa określa potencjał rozrodczy tkwiący w jajnikach. Ulega on zmianie nie tylko z wiekiem kobiety, ale i pod wpływem czynników środowiskowych i genetycznych. Oszacowanie rezerwy jajnikowej jest jednym z najważniejszych badań, jakie wykonuje się w diagnostyce niepłodności.

Czym jest rezerwa jajnikowa? Określa ona potencjał rozrodczy, jaki tkwi w jajnikach. Każda kobieta rodzi się z określoną liczbą prekursorów komórek jajowych. W trakcie życia kobiety następuje nieodwracalny proces utraty tych komórek. Uważa się, że rezerwa jajnikowa zaczyna się obniżać po 20. roku życia. Proces ten jest bardzo powolny, ale przyspiesza po 30. roku życia, osiągając najwyższe spadki powyżej 35 lat. Rezerwa jajnikowa zależy nie tylko od wieku. Jej spadek może wynikać również z czynników genetycznych i środowiskowych. Wśród tych ostatnich największy wpływ na to ma palenie papierosów.

Rezerwa jajnikowa a niepłodność

Ocena rezerwy jajnikowej jest niezwykle istotna w przypadku par starających się o dziecko. Im mniejszy potencjał rozrodczy, tym trudniej kobiecie zajść w ciążę. Spadek potencjału rozrodczego nie przekreśla szansy na posiadanie potomstwa, ale znacząco je zmniejsza. Wyniki pomiaru pozwalają ocenić możliwości reprodukcyjne kobiety oraz wyliczyć pozostały okres życia reprodukcyjnego, ale także informują o przewidywanym terminie menopauzy.

Ocena rezerwy jajnikowej. Jakie badania?

W celu oceny rezerwy jajnikowej wykonuje się badania laboratoryjne: ocenia pomiar stężenia hormonu folikulotropowego – FSH, inhibiny B, hormonu antymulerowskiego – AMH). Wszystkie  badania można wykonać w sieci Laboratoriów DIAGNOSTYKA. Ocena stężenia FSH, hormonu wydzielanego przez przysadkę mózgową i stymulującego jajniki do pracy, to powszechnie stosowany test oceniający rezerwę jajnikową. Wysokie stężenia FSH świadczą o słabej odpowiedzi jajników, wyczerpującej się rezerwie jajnikowej i zmniejszonych szansach na zajście w ciążę. Często stężenie FSH mierzone jest łącznie ze stężeniem estradiolu (E2). Inhibina B jest hormonem produkowanym przez prekursory komórek jajowych, ale także przysadkę. Niskie stężenia inhibiny B świadczą o zmniejszeniu czynności jajników i spadku szans na zajście w ciążę. Poziomy FSH i inhibiny B uzależnione są od fazy cyklu miesiączkowego. To oznacza, że trzeba je wykonać w 3. dniu cyklu. Bardzo ważne jest określenie stężenia hormonu AMH. Według najnowszych badań AMH posiada nawet większą wartość diagnostyczną niż FSH i inhibina B. Zaleca się jednak wykonanie wszystkich badań, by mieć jak najlepszy ogląd sytuacji. W diagnostyce ważna jest także ocena stężenia hormonu AMH. Najwyższe poziomy hormonu AMH, świadczące o wysokiej płodności, obserwuje się u kobiet około 25. roku życia. Spadek następuje stopniowo, aż do niewykrywalnych poziomów na kilka lat przed menopauzą. Wśród badań oceniających rezerwy jajników zaleca się także wykonanie USG, określającego liczbę pęcherzyków antralnych – AFC, ang. Antral Follicle Count.

Badania przed in vitro

 

In vitro jest dla wielu par jedyną nadzieją na posiadanie dzieci. Droga do zapłodnienia nie jest prosta, wiąże się z wieloma badaniami, a dla kobiety także terapią hormonalną. Jak przygotować do procedury in vitro?

Z problemami z niepłodnością boryka się coraz więcej par na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia uznała nawet niepłodność za chorobę społeczną. Dla wielu par jedyną nadzieją na posiadanie dzieci jest zapłodnienie in vitro. Stosuje się je, gdy inne metody leczenia niepłodności okazały się nieskuteczne lub z góry wiadomo, że nie mają szansy powodzenia. Wskazania do zapłodnienia pozaustrojowego mogą być różne. Wśród nich wymienić można: trwałe uszkodzenie jajowodów, endometriozę, zaburzenia hormonalne, czynnik męski (brak lub nieprawidłową liczbę plemników), niepłodność niewidomego pochodzenia. Zapłodnienie in vitro stosowane jest także, gdy jedno z partnerów jest nosicielem wirusa HIV lub HCV lub jest obciążone chorobami genetycznymi.

Najpierw konsultacja

Na czym polega procedura in vitro? Można ją opisać jako proces doprowadzenia do połączenia żeńskiej komórki jajowej z komórką męską (plemnikiem) w warunkach laboratoryjnych. Zanim jednak para zostanie poddana metodzie in vitro, czeka ją wiele konsultacji ze specjalistami i wiele badań. Przypadek każdej pary rozpatrywany jest indywidualnie. Jest jednak cała lista badań, które musi przejść każda zakwalifikowana do in vitro para.

Kiedy robi się badania przed zapłodnieniem in vitro? Zawsze decyduje o tym lekarz. Na pierwszej wizycie, na której powinna pojawić się zarówno kobieta, jak i mężczyzna, lekarz przegląda dokumentację medyczną, ewentualną historię leczenia i decyduje o kwalifikacji do in vitro. Jeśli para zostanie zakwalifikowana do zapłodnienia tą metodą, to zarówno kobieta, jak i mężczyzna powinni wykonać badanie anty-HIV, HBsAg, Anty-HBc, Anty-HCV, VDRL. Kobiety dodatkowo powinny przebadać się w kierunku toksoplazmozy, chlamydii, przeciwciał różyczki. Niezbędne jest także badanie ginekologiczne, pobranie cytologii (lub prawidłowy wynik badania cytologicznego nie starszy niż 12 miesięcy), pH pochwy, ewentualnie posiew. Wykonuje się także USG narządu rodnego.

Droga do in vitro

Mężczyznę czeka także badanie nasienia, co pozwala na wykrycie ewentualnych nieprawidłowości w budowie lub funkcjonowaniu plemników oraz na dostosowanie przebiegu leczenia do parametrów nasienia. Droga do in vitro rozpoczyna się terapią hormonalną. Jej celem jest uzyskanie u kobiety większej liczby komórek jajowych  (tzw. oocytów). Kolejnym krokiem procedury in vitro jest pobranie komórek jajowych, czyli punkcja jajników. Mężczyzna oddaje nasienie i po odpowiednim przygotowaniu, embriolog w warunkach laboratoryjnych zapładnia komórki jajowe. W drugiej, trzeciej lub piątej dobie rozwoju zarodka odbywa się transfer zarodka do macicy. Przejście procedur kwalifikujących do in vitro nie jest łatwe, ale dla wielu par to jedyna nadzieja na posiadanie dzieci.

Badania przed porodem. Na jakie formalności się przygotować?

Poród to dla kobiety jeden z najważniejszych momentów w życiu, bardzo stresujący. Zanim jednak ciężarna trafi na porodówkę, musi przejść szereg badań i dopełnić wielu formalności.

 Kobieta ma 9 miesięcy na przygotowanie się do porodu. W tym okresie powinna regularnie poddawać się badaniom, skompletować wyprawkę, urządzić pokój lub kącik dla noworodka, ale też dokonać ważnych wyborów, m.in. zdecydować, w którym szpitalu chce urodzić dziecko. Powinna też dokładnie poznać fazy porodu, by wiedzieć, kiedy udać się do szpitala i jak będą wyglądały godziny spędzone na porodówce. Do porodu dobrze przygotowują szkoły rodzenia. Te działające przy szpitalach tuż przed zakończeniem kursów organizują wizytę na porodówce. Dzięki temu kobiety mogą zobaczyć, w jakich warunkach będą rodzić, zadać pytania personelowi medycznemu i poznać topografię oddziału, co pozwoli im łatwiej odnaleźć się na nim, gdy trafią do szpitala.

Jakie badania wykonać przed porodem?

Decyzja o wyborze szpitala powinna być podyktowana nie tylko bliskością od miejsca zamieszkania, ale i potrzebami. Warto zwrócić uwagę na to, czy szpital akceptuje porody rodzinne, czy możliwe jest zastosowanie znieczulenia zewnątrzoponowego oraz jakie rodzaje porodu (np. poród w wodzie) są oferowane. Do placówki medycznej należy udać się zawsze wtedy, gdy pojawią się regularne skurcze lub/i nastąpi odejście wód płodowych. Po dotarciu do szpitala kobietę czeka kilka ważnych formalności. Załatwia się je na początku, na izbie przyjęć. Kobieta powinna okazać kartę ciąży, dowód ubezpieczenia i dokument tożsamości. Konieczne będą też wyniki badań: morfologii, moczu, oznaczenia grupy krwi. Ciężarna powinna także przedstawić wynik badania na obecność wirusa HIV, może zostać także zapytana o wyniki WR (aktualnie badanie VDRL, w kierunku kiły), GBS (badanie polegające na stwierdzeniu obecności paciorkowców z grupy B poprzez pobranie wymazu z pochwy) oraz HBs (antygen, który wskazuje na wirusowe zapalenie wątroby typu B). Położna przeprowadzi wywiad, a kobieta wypełni formularze, w których musi poinformować nawet o ostatnich wizytach u kosmetyczki czy fryzjera z podaniem dokładnego miejsca wizyty. Na izbie przyjęć zostaje założona dokumentacja szpitalna i wykonane badanie, by ustalić etap porodu.

Wiedza zmniejsza stres

 Rodzące muszą przygotowane, że położne założą im wenflon. Czasami dokonuje się tego już na izbie przyjęć. Jest on niezbędny, by w razie nagłych sytuacji móc szybko podać leki lub kroplówkę. Przed porodem zostanie wykonane badanie KTG, które rejestruje czynność skurczową macicy i częstość bicia serca dziecka. Lekarz może także wykonać USG. W czasie porodu położna wykonywać będzie, nawet kilkakrotnie, badanie wewnętrzne, dzięki któremu oceniać będzie postęp porodu. Procedury mogą różnić się kolejnością w zależności od szpitala i tempa porodu. Kobiety nie powinny się obawiać prosić personel medyczny o wyjaśnienia, jeśli jakieś procedury budzą ich niepokój. Każda ciężarna powinna jednak zadbać, by przed porodem jak najwięcej dowiedzieć się o fazach rodzenia. Im więcej informacji będzie posiadać, tym łatwiej i w mniej stresującej atmosferze będzie rodzić.

 

 

Kiedy wykonać badania cytologiczne?

Wszyscy doskonale wiemy o tym, że regularne badania profilaktyczne mają ogromne znaczenie i pozwalają na zachowanie dobrego zdrowia. Istnieją jednak badania, którym nie poddajemy się zbyt chętnie. Jednym z tych jest cytologia. To badanie, którego kobiety często unikają. Powodem jest zarówno wstyd, jak i obawa, że jego wyniki okażą się niepokojące. Tymczasem cytologia to jedno z tych badań, które ratuje kobiece życie! Sprawdźmy dlaczego warto je wykonywać.

Czym jest cytologia ginekologiczna?

Cytologia ginekologiczna to badanie polegające na mikroskopowej ocenie stanu komórek nabłonka pobranych z pochwy oraz tarczy szyjki macicy. Lekarz ginekolog pobiera próbkę za pomocą specjalnej szczoteczki, która zostaje umieszczona w sterylnym opakowaniu. Laborant dokonuje dokładnych oględzin pobranej próbki. Obrazy widoczne pod mikroskopem klasyfikowane są według systemu Bethesda na prawidłowe, zmiany małego stopnia, zmiany dużego stopnia lub atypowe komórki śródnabłonkowe.

Jakie choroby pozwala wykryć?

Cytologia to badanie ginekologiczne, które może być pomocne w wykryciu wielu chorób związanymi z drogami rodnymi kobiety. Przede wszystkim służy w diagnozowaniu raka szyjki macicy. To jednak nie wszystko. Dzięki cytologi możliwe jest również zdiagnozowanie różnego rodzaju infekcji i stanów zapalnych w obrębie dróg rodnych kobiety. Właśnie dlatego nie warto się go obawiać. Często jest to bowiem najskuteczniejsza metoda na wykrycie schorzeń, które nie dają żadnych dolegliwości. Wczesne wprowadzenie odpowiedniego leczenia daje zaś spore szanse na szybszy powrót do zdrowia.

Kto powinien poddać się temu badaniu i jak często je wykonywać?

Cytologia ginekologiczna jest badaniem, któremu powinna poddawać się każda kobieta, które rozpoczęła życie seksualne. Niezależnie od wieku pacjentki jest to bowiem najskuteczniejsza metoda na skontrolowanie stanu zdrowia układu rozrodczego kobiety. Badanie cytologiczne powinno być wykonywane nie rzadziej niż raz na trzy lata, jednakże optymalnie poddawać się mu raz do roku. Dzięki temu możemy bowiem na bieżąco kontrolować swój stan zdrowia. Jest to szczególnie ważne w przypadku kobiet, które są zagrożone zachorowaniem na raka szyjki macicy (np. posiadające przypadki zachorowań w rodzinie).

W jaki sposób przygotować się do badania?

Cytologia to badanie, do którego należy w odpowiedni sposób się przygotować. Tylko wówczas jego wynik będzie w pełni wiarygodny i miarodajny. Na kilka dni przed badaniem warto więc unikać współżycia oraz stosowanie irygacji, oraz leków stosowanych dopochwowo. Ważnym jest również, by wykonywać cytologię w środkowej fazie cyklu. Unikajmy umawiania się na badanie zaraz po zakończeniu miesiączki.

Podsumowując, cytologia jako badanie powinna znajdować się na liście każdej kobiety. To jeden z najlepszych sposobów na dbanie o stan swojego zdrowia i minimalizowanie ryzyka rozwoju bardzo poważnych chorób, w tym nowotworów. Warto więc pamiętać o regularnym poddawaniu się temu badaniu.

Płodność i niepłodność u kobiet – jakie badania diagnostyczne należy wykonać

Dla wielu kobiet marzenie o posiadaniu dziecka jest niezwykle ważne. Kiedy więc decydują się na jego realizację a upragnione dwie kreski na teście ciążowym nie pokazują się zazwyczaj są załamane. Tymczasem nie wszystkie problemy z zajściem w ciążę muszą oznaczać niepłodność. Czasem mogą być to jedynie chwilowe problemy wywołane tak niepozornymi czynnikami, jak życie w stresie czy nieodpowiednia dieta. Aby wiedzieć, dlaczego zajście w ciążę jest utrudnione należy wykonać badania na płodność. Jakie? Podpowiadamy.

Lekarz zawsze zaczyna od wywiadu

Zanim opiekujący się tobą ginekolog podejmie decyzję o wykonaniu jakichkolwiek badań diagnostycznych z pewnością zacznie od szczegółowego wywiadu. Na problemy z zajściem w ciąże wpływać mogą bowiem różnego rodzaju choroby (również te przebyte w dzieciństwie), przyjmowane leki, a nawet styl życia. Warto więc być szczerym i odpowiadać zgodnie z prawdą. Dzięki temu znalezienie przyczyny twoich problemów będzie znacznie szybsze.

Badania obrazowe

To kolejny krok w diagnozowaniu problemów z płodnością. USG przezpochwowe, histerosalpingografia czy histeroskopia. Mogą bowiem powiedzieć naprawdę dużo o stanie zdrowia pacjentki. Lekarz sprawdza stan macicy, drożność jajowodów, wygląd endometrium. Monitoruje też czynność jajników. Dzięki temu jest w stanie wykryć wszelkie nieprawidłowości i zalecić odpowiednie, skuteczne leczenie. Czasem, jeśli to konieczne lekarz decyduje się na wykonanie badania laparoskopowego, które pomaga w diagnozie szczególnie w przypadku pacjentek po zabiegach chirurgicznych.

Badania hormonalne

Często zdarza się, że za problemami z płodnością stoją zmiany hormonalne w naszym organizmie. Nie zapominajmy, że to hormony mają ogromny wpływ na funkcjonowanie naszego układu rozrodczego. Jakie badania warto wykonać, aby mieć pewność, że wszystko jest w porządku? Przede wszystkim są to badania gonadotropin, które odpowiadają za prawidłową owulację oraz przebieg cyklu miesięcznego. Poza tym bada się także poziom steroidów płciowych oraz prolaktyny. Bardzo ważne jest również sprawdzenie poziomu hormonów tarczycy. Zaburzenia w pracy tego organu często skutkują bowiem problemami z płodnością.
Nie należy się bać badań hormonalnych. Wykonuje się je z próbki krwi – nie są więc męczące ani bolesne. Są również całkowicie bezpieczne.

Podsumowując, problemy z zajściem w ciążę mogą mieć różne przyczyny – od błahych po bardzo poważne. Warto o tym pamiętać i w porę udać się do lekarza. Tylko kompleksowa diagnostyka i późniejsze leczenie zwiększają bowiem szansę na zajście w ciążę i narodziny zdrowego dziecka.

Mrowienie w pochwie – możliwe przyczyny

Uczucie mrowienia lub pieczenia w pochwie to dość częsta dolegliwość spotykająca wiele kobiet. O czym może świadczyć? Z jakich powodów może się pojawić?

Ból i pieczenie, mrowienie w pochwie

Najczęściej spotykaną przyczyną takiej dolegliwości jest grzybica pochwy. Towarzyszą jej również świąd, zaczerwienienie i obrzęk pochwy. Dodatkowo, pojawiają się upławy o nieprzyjemnym zapachu i konsystencji sera. W takim przypadku, należy udać się do lekarza ginekologa, który zaleci odpowiednie leczenie grzybicy pochwy. Warto tu zaznaczyć iż dolegliwość tą, może spowodować wiele czynników takich jak, nie przestrzeganie odpowiedniej higieny osobistej, kąpiel w basenie, środki czystości lub kosmetyki i wiele innych. Niemniej jednak, jeśli podejrzewamy u siebie grzybicę pochwy, konieczna jest wizyta u lekarza.

Choroby weneryczne

Ból, mrowienie i pieczenie pochwy, mogą być także objawem choroby wenerycznej takiej jak: rzeżączka, chlamydioza, brodawki  lub opryszczka narządów płciowych, rzęsistkowica. Jeśli podejrzewamy u siebie jedną z tych chorób, istotnym jest obserwacja konsystencji, zapachu oraz barwy upławów. Rzęsistek daje objawy bólu i pieczenia pochwy a upławy są w kolorze żółtozielonym. Często towarzyszy tej chorobie zapalenie cewki moczowej co dodatkowo powoduje częste oddawanie moczu. Objaw ten jest także charakterystyczny w przypadku rzeżączki. Upławy w tym przypadku, mają barwę krwistą lub żółtą, natomiast w chorobie jaką jest chlamydia- upławy mają konsystencję śluzowo ropną.

Stan zapalny

Równie często co grzybica pochwy, spotykany jest  u kobiet stan zapalny miejsc intymnych. Powoduje go zaburzenie flory bakteryjnej np. po antybiotykoterapii. Dolegliwość ta, objawia się podrażnieniem skóry pochwy, zaczerwienieniem, szarymi czy zielonkawymi i wodnistymi upławami o nieprzyjemnym zapachu. Zapalenie pochwy mogą powodować również wirusy lub pierwotniaki. Stan zapalny pochwy może być wynikiem przebytej chemioterapii, naświetlań miednicy czy powstać może po chirurgicznym usunięciu przydatków.

Zanikowe zapalenie pochwy

Innym powodem mrowienia, bolesności pochwy, może być zanikowe zapalenie. Choroba ta, to zmiany nabłonka pochwy i często cierpią na nią kobiety w wieku przekwitania (czyli menopauzy). Wynika to ze zbyt małej ilości hormonów o nazwie estrogeny, w organizmie.

Ciąża

Ciąża oczywiście nie jest chorobą jednak mrowienie i pieczenie w pochwie, może być także jej objawem. Wynika to ze zmian hormonalnych w organizmie kobiety w ciąży a także ze zmiany Ph pochwy na zasadowe. Konsekwencją tego może być stan zapalny pochwy, które jeśli ma podłoże bakteriologiczne, może nawet doprowadzić do poronienia. Z tego powodu, jeśli kobieta w ciąży, zaobserwuje  u siebie nieprawidłowości w wyglądzie śluzu, mrowienie czy pieczenie w okolicach intymnych, natychmiast powinna udać się do lekarza ginekologa.

Reakcja alergiczna

Swędzenie, mrowienie w pochwie może być reakcją alergiczną na używane środki do higieny np. dezodoranty, mydło, zapachowe podpaski. Uczulenie mogą wywołać również środki do prania bielizny ( proszek czy płyn). Reakcja uczuleniowa, objawia się dodatkowo zaczerwienieniem pochwy.

Niezależnie, który powód mrowienia pochwy Cię spotkał, zawsze konieczna jest wizyta u lekarza ginekologa, który najlepiej zdiagnozuje i podejmie odpowiednie leczenie dolegliwości jaka Cię spotkała.

Cytomegalia – dlaczego warto dowiedzieć się więcej?

O tym, że wirusy mogą być groźne dla naszego zdrowia nie trzeba nikogo przekonywać. Wciąż jednak wiele z nich jest dla nas całkowicie nieznanych. Jednym z tych, o których przeciętna osoba wie naprawdę niewiele jest wirus cytomegalii. Sprawdźmy więc czym grozi zakażenie tymże wirusem oraz w jaki sposób możemy sprawdzić, czy do niego doszło.

Cytomegalia – co to takiego?

Zanim zaczniemy rozmawiać o badaniach, które mogą nam pomóc w diagnostyce tej choroby warto zadać sobie pytanie, co to jest cytomegalia, ponieważ bardzo wiele osób nie ma wiedzy na temat tej choroby. Nie ma w tym nic dziwnego, na ogół jest ona łagodna i nie powoduje żadnych większych kłopotów, poza uczuciem rozbicia czy objawami podobnymi do grypy. Nie zawsze jednak jest tak różowo. Cytomegalia jest chorobą wirusową, która przenosi się z ciężarnej matki na dziecko oraz przez bezpośredni kontakt z osobą chorą lub jej wydzielinami (śliną, krwią, spermą czy mlekiem). W przypadku osób, których układ odpornościowy działa sprawnie nie jest ona niczym groźnym. Niestety, w przypadku kobiet w ciąży może doprowadzić do poważnych uszkodzeń płodu. Dzieci mam chorujących na cytomegalię rodzą się z niedosłuchem lub też mają poważnie uszkodzony ośrodkowy układ nerwowy. Wirusa tego nie możemy więc lekceważyć.

W jaki sposób można sprawdzić, czy doszło do zakażenia?

Jak już wspominaliśmy cytomegalia to choroba groźna przede wszystkim dla kobiet w ciąży oraz płodów. Dlatego też większość z nas nie zawraca sobie nią głowy – tym bardziej że jej objawy łatwo pomylić z przeziębieniem lub grypą. Jeśli jednak planujemy potomstwo dobrze sprawdzić, czy nie posiadamy przeciwciał przeciw wirusowi cytomegalii. Możemy zrobić to wykonując badanie o nazwie CMV, które polega na pobraniu próbki krwi i oznaczeniu znajdujących się w niej przeciwciał. Badanie nie jest bolesne, daje również bardzo wiarygodny wynik.

Dlaczego warto?

Przede wszystkim dlatego, by mieć świadomość swojego stanu zdrowia. Często mówi się, że badania na obecność przeciwciał wirusa cytomegalii powinny wykonać przede wszystkim panie planujące macierzyństwo oraz kobiety w ciąży. To prawda, choć nie powinno dotyczyć to wyłącznie nich. Osoby z najbliższego otoczenia, a zwłaszcza partnerzy takich kobiet mogą zarazić je wirusem. Dlatego też przed planowaniem poczęcia warto wspólnie wykonać badania by uniknąć zbędnego ryzyka.

Podsumowując, mimo tego, że wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że przeszło infekcję wywołaną wirusem cytomegalii warto pozostawać czujnym i wykonać odpowiednie badania. Szczególnie ważne jest to w przypadku kobiet planujących zajście w ciążę oraz ich partnerów. Nie unikajmy więc badań – tym bardziej że są one pewnym sposobem diagnostyki.