Badania przed in vitro

 

In vitro jest dla wielu par jedyną nadzieją na posiadanie dzieci. Droga do zapłodnienia nie jest prosta, wiąże się z wieloma badaniami, a dla kobiety także terapią hormonalną. Jak przygotować do procedury in vitro?

Z problemami z niepłodnością boryka się coraz więcej par na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia uznała nawet niepłodność za chorobę społeczną. Dla wielu par jedyną nadzieją na posiadanie dzieci jest zapłodnienie in vitro. Stosuje się je, gdy inne metody leczenia niepłodności okazały się nieskuteczne lub z góry wiadomo, że nie mają szansy powodzenia. Wskazania do zapłodnienia pozaustrojowego mogą być różne. Wśród nich wymienić można: trwałe uszkodzenie jajowodów, endometriozę, zaburzenia hormonalne, czynnik męski (brak lub nieprawidłową liczbę plemników), niepłodność niewidomego pochodzenia. Zapłodnienie in vitro stosowane jest także, gdy jedno z partnerów jest nosicielem wirusa HIV lub HCV lub jest obciążone chorobami genetycznymi.

Najpierw konsultacja

Na czym polega procedura in vitro? Można ją opisać jako proces doprowadzenia do połączenia żeńskiej komórki jajowej z komórką męską (plemnikiem) w warunkach laboratoryjnych. Zanim jednak para zostanie poddana metodzie in vitro, czeka ją wiele konsultacji ze specjalistami i wiele badań. Przypadek każdej pary rozpatrywany jest indywidualnie. Jest jednak cała lista badań, które musi przejść każda zakwalifikowana do in vitro para.

Kiedy robi się badania przed zapłodnieniem in vitro? Zawsze decyduje o tym lekarz. Na pierwszej wizycie, na której powinna pojawić się zarówno kobieta, jak i mężczyzna, lekarz przegląda dokumentację medyczną, ewentualną historię leczenia i decyduje o kwalifikacji do in vitro. Jeśli para zostanie zakwalifikowana do zapłodnienia tą metodą, to zarówno kobieta, jak i mężczyzna powinni wykonać badanie anty-HIV, HBsAg, Anty-HBc, Anty-HCV, VDRL. Kobiety dodatkowo powinny przebadać się w kierunku toksoplazmozy, chlamydii, przeciwciał różyczki. Niezbędne jest także badanie ginekologiczne, pobranie cytologii (lub prawidłowy wynik badania cytologicznego nie starszy niż 12 miesięcy), pH pochwy, ewentualnie posiew. Wykonuje się także USG narządu rodnego.

Droga do in vitro

Mężczyznę czeka także badanie nasienia, co pozwala na wykrycie ewentualnych nieprawidłowości w budowie lub funkcjonowaniu plemników oraz na dostosowanie przebiegu leczenia do parametrów nasienia. Droga do in vitro rozpoczyna się terapią hormonalną. Jej celem jest uzyskanie u kobiety większej liczby komórek jajowych  (tzw. oocytów). Kolejnym krokiem procedury in vitro jest pobranie komórek jajowych, czyli punkcja jajników. Mężczyzna oddaje nasienie i po odpowiednim przygotowaniu, embriolog w warunkach laboratoryjnych zapładnia komórki jajowe. W drugiej, trzeciej lub piątej dobie rozwoju zarodka odbywa się transfer zarodka do macicy. Przejście procedur kwalifikujących do in vitro nie jest łatwe, ale dla wielu par to jedyna nadzieja na posiadanie dzieci.

Badanie TSH w ciąży. Dlaczego jest takie ważne?

Ciąża, mimo że jak słusznie zauważa znane przysłowie, nie jest chorobą, jest jednak dość wyjątkowym stanem dla organizmu. Dla zdrowia przyszłej mamy oraz jej dziecka warto więc dbać o regularne badania profilaktyczne, które pozwolą szybko wychwycić najdrobniejszą nawet nieprawidłowość i w porę jej zaradzić. Wśród wielu badań, jakim powinna poddawać się ciężarna nie może zabraknąć badania TSH. Czym jest i co ma na celu? Przekonajmy się.

Czym jest badanie TSH?

Badanie TSH, czyli poziomu hormonu zwanego tyreotropiną jest jednym z podstawowych badań tarczycy, od którego lekarze rozpoczynają diagnozę pacjenta pod tym kątem. Pozwala bowiem wykryć zarówno niedoczynność, jak i nadczynność tarczycy. Często jest więc zalecane również osobom, u których podejrzewa się chorobę Hashimoto. Jednakże najczęściej kieruje się na nie ciężarne. Poleca się je wykonać również przed zajściem w ciążę. Nieprawidłowy wynik pozwoli bowiem lekarzowi dobrać odpowiednie leki, dzięki którym dziecko będzie bezpieczne już od pierwszych dni rozwoju.

Normy u kobiet w ciąży, czyli sprawdź swoje wyniki

Odebrałaś wyniki badania TSH i zastanawiasz się, czy wszystko jest ok? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ normy hormonu TSH różnią się między sobą w zależności od zaawansowania ciąży. Niemniej jednak możemy podpowiedzieć, że w pierwszym trymestrze normy to 0,1 a 2,5 mIU/l, w drugim 0,2 a 3 mIU/l, zaś w końcówce ciąży prawidłowy wynik wynosi około 0,3–3 mIU/l.

Dlaczego jest tak ważne?

Prawidłowy wynik badania TSH to oczywiście gwarancja dobrego samopoczucia mamy. Jednakże w przypadku tego hormonu zagrożenie dotyczy nie tylko jej, ale również dziecka. Musimy bowiem mieć świadomość, że niedoczynność tarczycy może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w rozwoju płodu. Nie dziwi więc fakt, że obecnie coraz większa liczba lekarzy decyduje się na skierowanie pacjentki na badanie TSH już podczas pierwszej wizyty.
Warto w tym momencie zaznaczyć, że prawidłowe wyniki badania TSH na początku ciąży nie zwalnia nas z obowiązku cyklicznego ich powtarzania. Często bowiem zdarza się tak, że zaburzenia pracy tarczycy ujawniają się dopiero w późniejszym okresie ciąży.

Podsumowując, badanie TSH jest niezwykle ważnym elementem diagnostyki ciężarnych. Dzięki niemu możemy szybko wychwycić jakiekolwiek zaburzenia związane z pracą tarczycy. Ma to tym większe znaczenie, ponieważ jej nieprawidłowe funkcjonowanie odbija się niekorzystnie nie tylko na zdrowiu matki, ale również nienarodzonego dziecka.